
Ponad 90 proc. piractwa na początku lat 90., boom sprzedaży płyt pod koniec dekady, utrata około 77 proc. realnej wartości rynku, a następnie odbudowa napędzana cyfrową dystrybucją i streamingiem. W ciągu 35 lat polski rynek nagrań przeszedł fundamentalne przemiany i dziś jego wartość zbliża się do miliarda złotych. Z okazji swojego 35-lecia ZPAV rozpoczyna cykl publikacji i spotkań poświęconych ludziom, nagraniom i zjawiskom, które od 1991 roku kształtowały polską fonografię.
1991. Początek nowego rynku
Początek lat 90. był dla polskiego rynku nagrań momentem fundamentalnej zmiany. Wraz z transformacją gospodarczą powstawały prywatne wytwórnie i kształtował się rynek działający na nowych zasadach. Potrzebował jednak wspólnej reprezentacji producentów, standardów działania oraz skutecznej ochrony praw do nagrań.
W 1991 roku powstał Związek Producentów Audio Video. 12 czerwca ZPAV otrzymał status Krajowej Grupy IFPI, 11 lipca stowarzyszenie zostało zarejestrowane, a dzień później, podczas spotkania w warszawskich Hybrydach, wybrano pierwszy Zarząd i Komisję Rewizyjną.
Członkami założycielami ZPAV byli: Dariusz Andrzejewski, Jacek Borawski, Jan Chojnacki, Piotr Dubiel, Adam Galas, Katarzyna Kanclerz, Barbara Klimaszewska, Krzysztof Konarzewski, Marek Kościkiewicz, Krzysztof Koziński, Piotr Kubiaczyk, Andrzej Puczyński, Wojciech Puczyński, Zofia Skubikowska i Paweł Walczak. Ich inicjatywę wspierały także inne osoby związane z tworzącym się rynkiem, m.in. Małgorzata Maliszewska, Piotr Nagłowski i Andrzej Paweł Wojciechowski. Polscy producenci zyskali wspólną reprezentację w sprawach dotyczących ochrony praw i nagrań oraz budowania standardów rozwijającej się branży.
Od ponad 90 proc. piractwa do boomu fonograficznego
Jednym z największych wyzwań pierwszych lat był nielegalny obrót nagraniami. Według szacunków IFPI w 1993 roku pirackie nagrania stanowiły ponad 90 proc. polskiego rynku fonograficznego. Walka z piractwem stała się od początku jednym z kluczowych obszarów działalności ZPAV i całej branży.
Przełomowym momentem był rok 1994. 24 maja weszła w życie ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wzmacniając ramy prawne ochrony twórczości, nagrań i praw ich producentów. W połączeniu z działaniami branży i organów ścigania był to jeden z kluczowych etapów porządkowania rynku. Według ówczesnych danych już po sześciu miesiącach funkcjonowania nowych przepisów poziom piractwa fonograficznego szacowano na 25–30 % rynku.
Rozpoczął się okres dynamicznego rozwoju i profesjonalizacji polskiej fonografii. Rosła sprzedaż legalnych nagrań, rozwijały się krajowe wytwórnie, a swoją obecność w Polsce budowały międzynarodowe koncerny fonograficzne. Druga połowa lat 90. przyniosła największy boom w historii polskiego rynku nagrań.
W szczytowym momencie jego nominalna wartość wynosiła około 680 mln zł, co w cenach z 2025 roku odpowiada około 1,58 mld zł.
Rynek musiał zbudować się na nowo
Początek XXI wieku przyniósł kolejną wielką zmianę. Rozwój internetu, cyfrowe piractwo i spadek sprzedaży fizycznych nośników zachwiały dotychczasowym modelem i przełożyły się na głębokie załamanie rynku.
W 2013 roku wartość polskiego rynku nagrań wynosiła około 234,5 mln zł. Po uwzględnieniu zmian cen skala zapaści jest jeszcze bardziej widoczna: od szczytu końca lat 90. realna wartość rynku zmniejszyła się o około 77 proc. – z blisko 1,58 mld zł do 364 mln zł w cenach z 2025 roku.
Wraz z rozwojem legalnej dystrybucji cyfrowej, a następnie streamingu trend zaczął się odwracać, a rynek stopniowo odbudowywał swoją wartość. W 2025 roku wartość polskiego rynku nagrań zbliżyła się do miliarda złotych. Nominalnie jest dziś najwyższa w historii, choć po uwzględnieniu zmian cen nadal nie osiągnęła poziomu największego boomu fonograficznego końca lat 90.

W ciągu 35 lat polski rynek nagrań właściwie dwukrotnie musiał zbudować się od nowa. Najpierw na początku lat 90., kiedy tworzyliśmy podstawy legalnego, profesjonalnego rynku, a później wraz z cyfrową rewolucją, która zmieniła sposób dystrybucji, sprzedaży i słuchania muzyki. Dziś stoimy przed kolejną transformacją – związaną m.in. z AI, nowymi modelami biznesowymi i zmianą relacji artystów z odbiorcami. Dlatego jubileusz traktujemy nie tylko jako okazję do spojrzenia wstecz, ale także do rozmowy o tym, jaki rynek budujemy na kolejne lata – mówi Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający ZPAV.
35 lat ludzi, muzyki i zmian
W ciągu trzech i pół dekady zmieniła się nie tylko ekonomia rynku, ale także sposób uczestniczenia w kulturze muzycznej – od kupowania pojedynczych albumów na fizycznych nośnikach do stałego dostępu do milionów nagrań.
Zmieniły się sposoby produkcji, dystrybucji i promocji muzyki, odkrywania nowych artystów oraz relacje pomiędzy wykonawcami, wytwórniami i odbiorcami. Obok światowych koncernów rozwijały się niezależne polskie wytwórnie, powstawały nowe modele biznesowe i dystrybucyjne, a sami artyści coraz częściej zaczęli występować również w roli producentów własnych nagrań i budować własne struktury wydawnicze.
Jubileusz ZPAV jest okazją do opowiedzenia tej historii szerzej – nie tylko przez pryzmat działalności organizacji, lecz przede wszystkim ludzi, firm, nagrań i zjawisk, które przez 35 lat kształtowały polski rynek nagrań. W kolejnych tygodniach i miesiącach ZPAV będzie publikować historyczne dane i zestawienia, przypominać najważniejsze momenty i rekordy rynku oraz oddawać głos osobom, które uczestniczyły w jego budowaniu i kolejnych transformacjach.
Rozmowa o przyszłości
Wydarzeniem, które będzie okazją do jubileuszowych wspomnień będzie trzecia edycja spotkania ZPAV dla przedstawicieli branży muzycznej pn: „Muzyka. Biznes. Technologia – Konferencja Fryderyk Festiwal 2026”, która odbędzie się 2–3 września w MOXO w Warszawie. Poprzedzą ją warsztaty zaplanowane na 31 sierpnia i 1 września w Klubie Empik.
Tegoroczna edycja połączy spojrzenie na 35 lat polskiego rynku nagrań z rozmową o zmianach, które kształtują jego przyszłość. Udział w konferencji i warsztatach jest bezpłatny, obowiązują wcześniejsze zapisy. Szczegółowy program zostanie ogłoszony wkrótce.